Wietrzna i deszczowa pogoda działa na nas przytłaczająco. Szczególnie wtedy, gdy musimy wyjść z domu i jakoś dotrzeć do szkoły czy pracy. I nie chodzi tu bynajmniej o to, że musimy się wtedy cieplej ubrać czy iść pod parasolem. Chociaż do tego ostatniego temat akurat się tyczy, ale to później. Najbardziej męczące jest to, że musimy walczyć z siłami natury, np. porywistym wiatrem, siekającym deszczem, co często nam nie wychodzi. Ile to już razy wiatr wyrwał nam lub wywrócił na drugą stronę nasz parasol?
Dlatego teraz możemy „uzbroić” się w parasol sztormowy, który jak podaje producent „gra” z wiatrem, a nie z nim walczy. Jaki jest jego trik? Parasol po prostu sam obraca się w zależności od tego, z której strony wieje wiatr. Sprawdzono, że wytrzymuje nawet przy prędkości wiatru sięgającej 100 km/h. Taki gadżet umili nam życie nawet w deszczową pogodę. Link: parasol szturmowy.
Tags:
deszcz,
sztormowy parasol,
wiatr
Słuchawki do grania znacznie ułatwiają wczucie się w rozgrywaną partię gry. Grają nie tylko mężczyźni, ale również coraz częściej pasjonują się tym kobiety. W związku z tym firmy produkujące sprzęt postanowiły odpowiedzieć na zapotrzebowanie rynku i stworzyć sprzęt, który swoim wyglądem będzie odpowiadał każdej z płci.
I tak np. firma Raport Gaming Technologies właśnie przygotowuje się do wprowadzenia na rynek nowych słuchawek, będących następcami sprzętu LH1. Nowy produkt, który w nazwie wyraźnie nawiązuje do swego poprzednika- LH2, będzie wydany również w wersji dla kobiet pod nazwą Ladies Edytion
Producent nie ujawnił jeszcze szczegółów technicznych sprzętu. Wiadomo tylko tyle, że słuchawki mają przyłączony mikrofon z funkcją eliminacji szumów oraz składany pałąk mający ułatwić przenoszenie sprzętu.
Poza tym znane są również wersje kolorystyczne słuchawek. Czarna dla mężczyzn i różowa dla miłośniczek gier. Cena za sztukę będzie wynosiła ok. 30 euro.
Tags:
LH1,
LH2,
słuchawki
Przez wieki historia znacznie podzieliła naród polski i rosyjski. Nasze losy splatały się niemal cały czas. Jednak nigdy nie zostały między nami zbudowane więzi współpracy. Zbyt wiele gorzkich wspomnień nas dzieliło.
Dopiero w obliczu tak wielkiej tragedii jaka dotknęła naród polski. Tragedii, która odebrała Polakom elitę polityczną, wojskową oraz społeczną, dwa wielki narody stają się solidarne w bólu i cierpieniu.
Prezydent Rosji Dmitrij Miedwiediew ogłosił dzień 12 kwietnia dniem żałoby narodowej. Rosyjskie flagi zostały opuszczone do połowy masztu. Jest to bardzo symboliczny gest solidarności z Polakami. Jednak nawet bez niego Rosjanie pokazali, że łączą się z nami w bólu niezależnie od politycznych postanowień. Na miejscu tragedii wciąż palą się znicze i składane są świeże kwiaty.Każdy Rosjanin wie co się stało i w licznych wypowiedziach dla telewizji wyraża swój smutek i żal.
Czy ta straszna tragedia będzie początkiem nowej karty historii jaka niewątpliwie została otwarta między Polską a Rosją?
Tags:
Polska,
Rosja,
solidarność,
tragedia w Smoleńsku
Jak jeszcze można zachęcić klientów do wybrania naszej restauracji? Wg Japończyków nie wystarczy już sama dobra kuchnia, przytulny wystrój czy przystępne ceny. Potrzebne jest coś więcej.
Tym czymś jest jakość obsługi, która to właśnie sprawia, że chętnie wracamy do danej restauracji. A jak zapewnić tą najwyższą jakość? Jak znaleźć personel pozbawiony ludzkich wad? Personel, który nie męczy się, nie ma gorszych dni, jest w pełni precyzyjny? Odpowiedź jest bardzo prosta. Należy zatrudnić roboty.
Taką właśnie japońską restaurację otworzoną w Bangkoku. Kelnerzy są całkowicie zmechanizowani. Wystylizowani na samurajów, podają zamówione wcześniej na elektronicznych tablicach posiłki, zbierają puste naczynia, a nawet próbują zabawiać gości swoim niezręcznym, ale uroczym tańcem.
Lokal oraz jego wyposażenie (w tym roboty) kosztował kilka milionów dolarów. Jeszcze nie wiadomo czy inwestycja się zwróci. Na pewno jednak przyciągnie do siebie zafascynowanych klientów. Jeśli jeszcze pozostałe elementy restauracji będą na na równie wysokim co obsługa poziomie, to sukces wydaje się być gwarantowany.
Tags:
automatyczna obsługa,
restauracja,
roboty
W 2006 roku, w programie TVP „Misja Specjalna” twórczyni „Tele-Echa” Irena Dziedzic została oskarżona o to, że była agentką SB o pseudonimie Marlena.
Znana swego czasu dziennikarka zaprzecza oskarżeniom. Jednak sugestię „Misji Specjalnej” potwierdził pion lustracyjny Instytutu Pamięci Narodowej. Żąda on wydania prze sąd wyroku, jakoby Irena Dziedzic była „kłamcą lustracyjnym”. Póki co jednak oskarżona, 85letnia dziennikarka, nie stawia się na rozprawy powołując się na zły stan zdrowia.
Mamy tu kolejny przypadek tzw. odgrzebywania przeszłości. Należy sobie zadać dwa pytania. Po pierwsze dlaczego z jednej strony uznajemy „grubą kreskę” Mazowieckiego, a z drugiej kiedy ktoś odsłoni czyjąś przeszłość domagamy się uznania jego winy. Nie da się zaprzeczyć, że w życiu publicznym funkcjonuje wielu byłych agentów czy współpracowników SB. Jednak czas ich osądzenia już minął. Sami zaprzepaściliśmy szansę rozliczenia ich z przeszłością. A teraz wyszukujemy pojedynczych ludzi i próbujemy coś im udowodnić. Czy jednak jest w tym jakiś sens?
Tags:
Irena Dziedzic,
oskarżenie,
SB